Jesteśmy rodziną z tradycją i pasją do owoców.
Korzystamy z owoców z własnych upraw. Przetwarzamy je w sezonie, ręcznie i bez pośpiechu.
Nie używamy konserwantów ani sztucznych dodatków. Każdy słoik to smak lata, słońca i naturalnej słodyczy owoców.
Nasza przygoda z przetworami rozpoczęła się od pasji do natury i chęci zachowania smaków lata na dłużej.
„Słońcem Posłodzone w słoiki zakręcone” to rodzinne gospodarstwo, w którym łączymy tradycyjne receptury z miłością do naturalnej produkcji.
Wierzymy zatem, że prawdziwy smak tkwi w prostocie i jakości składników.
Zapraszamy do świata prawdziwych smaków!
Mama – serce naszej kuchni i strażniczka smaków.
Iga spędza najwięcej czasu wśród owoców i słoików, ponieważ to ona czuwa nad każdym etapem powstawania przetworów.
Wszystkie receptury są tradycyjne, przekazywane z pokolenia na pokolenie, jeszcze od Babci. Iga zna je niemal na pamięć i dba o to, by każdy słoik smakował dokładnie tak, jak dawniej, czyli naturalnie, prosto i prawdziwie.
Odwiedzając nasze gospodarstwo, możecie spotkać Igę osobiście, porozmawiać z nią i zapytać o receptury oraz smaki zamknięte w słoikach.
Człowiek – orkiestra naszego gospodarstwa.
Wiola dzwoni, odbiera, przywozi i zawozi, dlatego jest wszędzie tam, gdzie coś się dzieje. Zajmuje się sprzedażą, kontaktami z klientami i organizacją zamówień, ale równie chętnie rusza na zbiory owoców i pomaga w ich przetwarzaniu. To ona najczęściej jeździ na kiermasze i jarmarki, gdzie możecie nas spotkać osobiście.
Wiola jest także pomysłodawczynią wielu nowości, to właśnie z jej głowy wychodzą nowe smaki, rozwiązania i drobne usprawnienia. Ona przygotowywała etykiety i ulotki, dbając o to, by nasze przetwory nie tylko dobrze smakowały, ale i cieszyły oko.
Odwiedzając nasze gospodarstwo, możecie spotkać Wiolę, porozmawiać, zapytać o produkty i dowiedzieć się, co nowego właśnie kiełkuje w naszych planach.
Siła napędowa naszego sadu.
Damian na co dzień pracuje na etacie, a po pracy wraca na drugi, ten w gospodarstwie. Zajmuje się przycinaniem drzew, opryskami, zbiorami oraz wywozem owoców, szczególnie tych trafiających do hurtu w większych ilościach.
To również Damian, razem z Wiolą, najczęściej jeździ na kiermasze i jarmarki, gdzie możecie spotkać nas osobiście i spróbować naszych przetworów. Dzięki jego pracy owoce są zdrowe, zadbane i gotowe, by później stać się bazą naszych domowych smaków.
Odwiedzając nasze gospodarstwo, możecie spotkać Damiana i porozmawiać o sadzie, owocach i pracy w polu.
Nasz Tata to najspokojniejsza dusza w całym zespole.
Sławek przycina, pryska, zbiera i wywozi, czyli robi wszystko, o co się go poprosi, zawsze z opanowaniem i cierpliwością. To on dba o porządek i rytm pracy w polu, a co najważniejsze, w przeciwieństwie do wielu innych rzeczy w życiu, tutaj nie trzeba mu niczego co pół roku przypominać. Jego doświadczenie i spokój są dla nas bezcenne.
Odwiedzając nasze gospodarstwo, możecie spotkać Sławka, zamienić kilka słów i zobaczyć, jak wygląda codzienna praca w polu.
Najmłodsi członkowie naszego zespołu.
Zawsze są z nami, gdy tylko nie są w szkole. Łobuzują, śmieją się i pomagają na tyle, na ile sami chcą, czyli dokładnie tak, jak powinno być w rodzinnym gospodarstwie. Z ogromną radością i troską przynoszą wodę, kanapki i dobre humory, przypominając nam, że to, co robimy, ma sens i przyszłość.
Odwiedzając nasze gospodarstwo, możecie spotkać także ich, zawsze uśmiechniętych, ciekawych świata i chętnych do rozmowy.